Nikt nie będzie tak mocno trzymał kciuków za awans reprezentacji Anglii do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Republice Południowej Afryki w 2010 roku, jak afrykańskie prostytutki. Panie nie są wprawdzie fankami futbolu, jednak liczą na zasobne portfele tysięcy angielskich kibiców, którzy przyjadą za swoimi piłkarzami.
Dziewczęta lekkich obyczajów wspominają w wywiadzie z "The Sun" o fortunie zarobionej na Anglikach. Jednak chętni na ich usługi powinni być ostrożni - co druga prostytutka z RPA jest nosicielką wirusa HIV.
"Po prostu nie możemy się doczekać, dzisiaj dostajemy jedynie 10 funtów za seks, gdy kierowcy zatrzymują się u nas. Angielscy mężczyźni będą płacili o wiele więcej" - mówi jedna z przydrożnych prostytutek. "Będziemy prawdopodobnie walczyć o nich z innymi dziewczynami, które tu będą, ale sprawa jest warta świeczki (...) Mamy zamiar zarobić wtedy tak dużo, by wystarczyło nam na późniejsze, godziwe życie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|