Wyjaśniło się, skąd wzięła się tajemnicza choroba serca Damiana Gorawskiego. Wszystko przez alergię - ujawnia DZIENNIK. Brak lekarstw, koty i pyłki tak rozłożyły piłkarza, że nie mógł pojechać na mundial!
Piłkarz wścieka się, że to wszystko przez koty, które mieszkały w ośrodku treningowym jego rosyjskiego klubu, FK Moskwa. Gorawski nie mógł w Rosji kupić specjalnego lekarstwa. Przez to dostał takiego ataku alergii, że padło mu i serce, i płuca. Lekarze obawiali się, że już nigdy nie będzie mógł wybiec na boisko.
Na szczęście teraz wszystko jest w porządku. Badania w najlepszych niemieckich klinikach pokazały, że Gorawski jest już zdrowy i może grać zawodowo w piłkę. Jest mu tylko żal, że nie pojechał na mundial. Wierzy, że przydałby się naszej kadrze i z jego pomocą mecze wyglądałyby lepiej. Liczy jednak, że przekona nowego trenera, Leo Beenhakkera, by ten dał mu szansę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|