Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie pojechał na mundial przez alergię na koty

13 października 2007, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wyjaśniło się, skąd wzięła się tajemnicza choroba serca Damiana Gorawskiego. Wszystko przez alergię - ujawnia DZIENNIK. Brak lekarstw, koty i pyłki tak rozłożyły piłkarza, że nie mógł pojechać na mundial!

Piłkarz wścieka się, że to wszystko przez koty, które mieszkały w ośrodku treningowym jego rosyjskiego klubu, FK Moskwa. Gorawski nie mógł w Rosji kupić specjalnego lekarstwa. Przez to dostał takiego ataku alergii, że padło mu i serce, i płuca. Lekarze obawiali się, że już nigdy nie będzie mógł wybiec na boisko.

Na szczęście teraz wszystko jest w porządku. Badania w najlepszych niemieckich klinikach pokazały, że Gorawski jest już zdrowy i może grać zawodowo w piłkę. Jest mu tylko żal, że nie pojechał na mundial. Wierzy, że przydałby się naszej kadrze i z jego pomocą mecze wyglądałyby lepiej. Liczy jednak, że przekona nowego trenera, Leo Beenhakkera, by ten dał mu szansę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj