Dziennik Gazeta Prawana logo

Gołota nie pójdzie na razie do więzienia

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrzej Gołota na razie nie pójdzie siedzieć! Przez 30 dni na pewno będzie cieszył się wolnością. Przed sądem w Chicago polski bokser wyparł się wszystkiego. "To jakaś bzdura! Nikogo nie porwałem, ani nie molestowałem. Broń też nie jest moja i nie wiem skąd się wzięła w domu" - mówił z miną niewiniątka. Sędzia zdecyduje o jego przyszłości w ciągu czterech tygodni.
Bokser jest oskarżony o nielegalne posiadanie 12 pistoletów. Dodatkowo postawiono mu zarzut porwania i napastowania dwóch kobiet. Jeśli zostanie uniewinniony to rozpocznie treningi i znów wróci na ring. Najpierw prawdopodobnie 7 października zmierzy się z Da Varrylem Williamsonem. Jeżeli wygra to stanie przed kolejną szansą walki o tytuł mistrza świata. Jego rywalem o pas federacji WBA byłby Rosjanin Nikołaj Wałujew. Pojedynek ma zorganizować słynny promotor Don King. Gołota czterokrotnie stawał do walki o mistrzowski pas różnych federacji w wadze ciężkiej. Ani razu go nie zdobył. Po każdej kolejnej porażce odchodził z boksu, żeby ponownie wrócić na ring.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj