Piłkarz Wisły Płock Krzysztof Kazimierczak nie poleciał z kolegami do Odessy na mecz w Pucharze UEFA. Dlaczego? Nie z powodu kontuzji ani słabej formy. Zawodnik zapomniał paszportu! Za gapiostwo klub ukarze go finansowo.
Środowy poranek Kazimierczaka wyglądał dla niego z pozoru normalnie. Piłkarz wstał, wziął prysznic, ubrał się i pojechał do klubu. Stamtąd, razem z całym zespołem, pojechał na warszawskie Okęcie. Tuż przed odprawą paszportową zorientował się, że zapomniał dokumentu! Nie mógł wsiąść do samolotu i został mu powrót do Płocka.
W sezonie 2005/2005 Wisła Płock zdobyła Puchar Polski. Dało to jej prawo gry w eliminacjach do Pucharu UEFA. Pierwszym przeciwnikiem płocczan jest Czernomorec Odessa. W daleką podróż Polacy polecieli w środę rano samolotem czarterowym. Na miejscu mieszkali w luksusowym hotelu "Odessa". Z jego okien widać Morze Czarne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|