Śmierć młodego piłkarza. W wypadku samochodowym koło Bytomia zginął 19-letni piłkarz Ruchu Chorzów Michał Bąk. Jego o rok starszy kolega Adam Niewiarowski walczy o życie w szpitalu w Piekarach Śląskich.
Na obwodnicy Bytomia piłkarze jechali z prędkością 140 km/h. Jest tam ograniczenie do 40 km/h. Najechali na wóz strażacki, który akurat kończył porządkować drogę po wypadku. Auto, które prowadził Bąk wpadło w poślizg. Świadkowie i prokurator potwierdzili, że przyczyną wypadku była ogromna prędkość.
Samochodem jechało jeszcze dwóch innych juniorów. Wyszli z wypadku bez szwanku i mogą mówić o wielkim szczęściu. Cała czwórka to wychowankowie Ruchu, ostatnio wypożyczeni do V-ligowego Gwarka Tarnowskie Góry. Dziś w Chorzowie przed meczem z Odrą Opole obie drużyny uczczą pamięć Michała Bąka minutą ciszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|