Podopieczni Raula Lozano zagrali w Kędzierzynie-Koźlu tak, jakby od tego zależało ich życie. I nic w tym dziwnego. Bo właśnie po meczach z Kubańczykami trener naszej kadry zdecyduje
których zawodników zabierze ze sobą na listopadowy turniej do Japonii.
Świadomość tego chyba lekko usztywniła Polaków w pierwszym secie. Nasi siatkarze popełnili sporo prostych błędów i przegrali. Jednak już w drugiej parti opanowali nerwy i gładko ograli
rywali. W kolejnych setach biało-czerwoni nie spuszczali z tonu. Świetnie spisywał się nasz blok, a w ataku szalał Sebastian Świderski. Po jego uderzeniach rywale tylko bezradnie rozkładali
ręce. W efekcie wygrali oba sety i całe spotkanie 3:1.
Jutro w katowickim "Spodku" rywale będą mieli okazję do rewanżu.
Polacy zagrali w składzie: Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Daniel Pliński, Sebastian Świderski, Piotr Gruszka, Łukasz Żygadło, Łukasz Kadziewicz, Grzegorz Szymański i
Piotr Gacek (libero).