Dziennik Gazeta Prawana logo

Dają się bić polskiemu bokserowi za 1000 dolarów

12 października 2007, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak też można zarabiać. Tysiąc dolarów (około 3 tysięcy złotych) na głowę dostają tygodniowo sparingpartnerzy Krzysztofa Włodarczyka. Nasz bokser trenuje przed walką o mistrzostwo świata i musi mieć na kim testować swoje ciosy. Codziennie w ringu obija dwóch Amerykanów i jednego Polaka.

Ale oni nie mają prawa narzekać. Nie dość, że zarabiają spore pieniądze, to mają okazję walczyć z zawodowcem. Nawet, jeśli potem z sali treningowej do domu wracają z siniakami i guzami. "Każdy z nich już ostro oberwał" - śmieje się Włodarczyk.

Nasz pięściarz, choć skupia się głównie na swoich przygotowaniach do walki i traktuje przeciwników jak worki treningowe, nie zapomina także o pochwałach. A te jego zdaniem najbardziej należą się Polakowi, Tomkowi Hutkowskiemu. "Diablo" wróży mu nawet karierę. "Ten młody chłopak jest niesamowity! Bardzo ambitny! I ma serce do walki" - opowiada Włodarczyk.

Walka Włodarczyka ze Stevem Cunninghamem odbędzie się 25 listopada na warszawskim Torwarze. Stawką jest mistrzowski pas federacji IBF. "Jestem pewny zwycięstwa" - wyznaje bokser. A jak wygra, to tych trzech teraz obijanych bokserów też będzie miało czym się pochwalić...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj