"Mam kilka koncepcji na mecz, ale nie mogę powiedzieć kto zagra, bo nawet nie wiem kto będzie zdrowy" - mówi "Faktowi" selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker. Holender ma nad czym myśleć. Kilku piłkarzy z wygranego meczu z Portugalią w środowym spotkaniu z Belgią nie zagra.
W Belgii czuje się pan pewenie jak w domu? Może pan zamówić coś w hotelu w swoim ojczystym języku.
Pewnie... Ale ja wszędzie czuję się jak w domu. Znam cztery języki, więc gdy pracowałem w Hiszpanii albo Meksyku to też czułem się komfortowo.
Nie widzę pańskiej rodziny. Nie przyjechali pana odwiedzić?
Pan sobie żartuje? A do portiera przychodzi żona do pracy? Albo do pana? Gdy pracuję, to nie mam czasu na odwiedziny. A po meczu wracam do Polski zobaczyć ostatnią kolejkę ligową.
Dla pana jako Holendra mecz z Belgią powinien być chyba szczególnie ważny?
A to niby dlaczego? Teraz pracuję w Polsce, a nie w Holandii. Mecz jak każdy inny.
Jak go wygrać?
Trzeba zagrać tak jak z Portugalią. Ale jeszcze nie wiem kto zagra na jakiej pozycji, bo nie wiem kto będzie zdrowy. Nie wiem jak chłopaki się czują. Ostatni raz widziałem się z nimi chwilęę po ostatnim meczu reprezentacji. Powiedzialiśmy sobie do widzenia, i dopiero teraz mam okazję, by porozmawiać z nimi znowu.
Ma pan w kadrze debiutanta, Rafała Murawskiego, dlaczego akurat on?
Murawski od razu mi się spodobał. Nie ma w Polsce zbyt wielu defensywnych pomocników na dobrym poziomie. Może się przydać.
Ale powołał go pan po przegranym meczu Lecha z Legią, gdzie jego zespół stracił trzy bramki.
Ale on nie zawinił. Poza tym ja nigdy nie patrzę na wynik meczu. Koncentruję się na tym co pokazuje dany zawodnik.
Mamy poważne problemy w ataku. Z Jelenia trzeba było zrezygnować, Rasiak i Frankowski dochodzą do siebie pop kontuzjach. W ataku z Żurawskim wystawi pan Matusiaka? W sobotę strzelił dwie bramki Wiśle Kraków!
Dla mnie to żadne zaskoczenie, w końcu sam powołałem tego chłopaka do reprezentacji. Wynik Wisły z Bełchatowem też nie szokuje. Widziałem kilka razy Bełchatów w akcji. To bardzo niebezpieczna drużyna. A Matusiak? Może zagra... ale o decyzjach personalnych najpierw muszę poinformować piłkarzy.
Kogo postawić w miejsce Radomskiego? Wgląda na to, że na środku obrony będzie pan musiał wystawić Michała Żewłakowa.
Jest to jedna z koncepcji, ale Michał dzisiaj gra mecz. Kto wie co się stanie. Mam nadzieję, że nie będzie kolejnym, który złapie jakąś kontuzję!
Pewnie... Ale ja wszędzie czuję się jak w domu. Znam cztery języki, więc gdy pracowałem w Hiszpanii albo Meksyku to też czułem się komfortowo.
Nie widzę pańskiej rodziny. Nie przyjechali pana odwiedzić?
Pan sobie żartuje? A do portiera przychodzi żona do pracy? Albo do pana? Gdy pracuję, to nie mam czasu na odwiedziny. A po meczu wracam do Polski zobaczyć ostatnią kolejkę ligową.
Dla pana jako Holendra mecz z Belgią powinien być chyba szczególnie ważny?
A to niby dlaczego? Teraz pracuję w Polsce, a nie w Holandii. Mecz jak każdy inny.
Jak go wygrać?
Trzeba zagrać tak jak z Portugalią. Ale jeszcze nie wiem kto zagra na jakiej pozycji, bo nie wiem kto będzie zdrowy. Nie wiem jak chłopaki się czują. Ostatni raz widziałem się z nimi chwilęę po ostatnim meczu reprezentacji. Powiedzialiśmy sobie do widzenia, i dopiero teraz mam okazję, by porozmawiać z nimi znowu.
Ma pan w kadrze debiutanta, Rafała Murawskiego, dlaczego akurat on?
Murawski od razu mi się spodobał. Nie ma w Polsce zbyt wielu defensywnych pomocników na dobrym poziomie. Może się przydać.
Ale powołał go pan po przegranym meczu Lecha z Legią, gdzie jego zespół stracił trzy bramki.
Ale on nie zawinił. Poza tym ja nigdy nie patrzę na wynik meczu. Koncentruję się na tym co pokazuje dany zawodnik.
Mamy poważne problemy w ataku. Z Jelenia trzeba było zrezygnować, Rasiak i Frankowski dochodzą do siebie pop kontuzjach. W ataku z Żurawskim wystawi pan Matusiaka? W sobotę strzelił dwie bramki Wiśle Kraków!
Dla mnie to żadne zaskoczenie, w końcu sam powołałem tego chłopaka do reprezentacji. Wynik Wisły z Bełchatowem też nie szokuje. Widziałem kilka razy Bełchatów w akcji. To bardzo niebezpieczna drużyna. A Matusiak? Może zagra... ale o decyzjach personalnych najpierw muszę poinformować piłkarzy.
Kogo postawić w miejsce Radomskiego? Wgląda na to, że na środku obrony będzie pan musiał wystawić Michała Żewłakowa.
Jest to jedna z koncepcji, ale Michał dzisiaj gra mecz. Kto wie co się stanie. Mam nadzieję, że nie będzie kolejnym, który złapie jakąś kontuzję!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|