Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskiej reprezentacji boi się pół Europy!

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prowadzona przez Leo Beenhakkera piłkarska reprezentacja Polski z dnia na dzień jest coraz silniejsza. Wygrywamy z czołowymi drużynami w Europie, w piłkarskich rankingach idziemy w górę, piszą o nas włoskie, niemieckie i francuskie gazety. I pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu męczyliśmy się z amatorami z Kazachstanu...

Wszystko dzięki metodom holenderskiego szkoleniowca. Dlaczego? Bo Beenhakker jest pierwszym trenerem, który wytłumaczył naszym zawodnikom, że nie są chłopcami do bicia. "To dzięki niemu uwierzyliśmy w swoje siły" - mówią zgodnie zawodnicy. I po kilku wygranych meczach boją się nas nawet gwiazdy europejskiej piłki.

Ale dobre wyniki to nie wszystko. Dzięki Beenhakkerowi zmienił się też styl gry biało-czerwonych, na który przez lata narzekali kibice. Teraz mogą być dumni z polskich zawodników. A mecz z Belgią pokazał, że nie bez powodu. Polacy w końcu nauczyli się walczyć o każdą piłkę i biegać po boisku aż do ostatniej minuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj