Już dzisiaj Adam Małysz może być bogatszy o 70 tysięcy złotych. Wystarczy, że wygra konkurs Pucharu Świata. A jest o co walczyć, bo podniesiono stawki za zwycięstwa w zawodach. Mało tego. Zwiększono liczbę skoczków, którzy dostaną pieniądze za czołowe lokaty, z sześciu do dziesięciu.
Rok temu za zwycięstwo dostawało się zaledwie 19 tysięcy franków (40 tysięcy złotych). Więc poprawa jest znacząca. A biorąc pod uwagę, że w sezonie zaplanowano 29 konkursów, naprawdę jest o co walczyć.
To nie jedyne udogodnienie. Jeszcze rok temu tylko pierwszych sześciu skoczków dostawało pieniądze za miejsce w konkursie. Teraz kolejki pod kasami się wydłużą. Dlatego że pieniądze za czołowe lokaty obiecano aż dziesięciu zawodnikom.
Liczymy więc, że nasi skoczkowie zarobią więcej punktów w Pucharze Świata i, siłą rzeczy, więcej pieniędzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl