W niedzielne popołudnie czekał na niego w rodzinnym domu w podwarszawskim Piasecznie pyszny obiad. Przy którym spotkała się prawie cała rodzina. "Serce skakało mi do gardła,
bowiem były momenty, kiedy przeciwnik trafił Krzyśka po dole i w prawe ucho. Ma je teraz aż fioletowe. Ale byłam pewna wygranej, ponieważ cały czas ganiał rywala po ringu. Cunningham
ograniczał się do klinczowania, nie mógł zagrozić Krzyśkowi" - powiedziała pani Bożena, matka pięściarza.
Równie mocno występ swego syna przeżył ojciec. "Cały czas dochodzę do siebie po tym stresie. Syn był trochę zawiedziony, że nie wygrał przed czasem, jednak pokazał, że świetnie
się przygotował i jest pięściarzem z najwyższej półki. Liczy się wynik. Cunningham był bardzo elastyczny, potrafił i uderzyć, i odskoczyć. Naprawdę dobry przeciwnik" -
powiedział Krzysztof Włodarczyk senior.
Do końca roku bokser będzie odpoczywał. Do treningów wróci w styczniu. Ale już trwają spekulacje, z kim mógłby spotkać się w pierwszej obronie pasa. Prawdopodobnie będzie to O'Neil Bell
(mistrz świata WBC i WBA) lub Enzo Maccarinelli (WBO).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
