"To jest klęska" - mówili kręcąc głowami z niedowierzaniem fani z Bełchatowa. Tego nikt się nie spodziewał. Mistrz jesieni Orange Ekstraklasy, GKS poległ na własnym
boisku. Miejscowi kibice, którzy przyszli dziś na stadion w najczarniejszych snach nie przypuszczali, że ich drużyna może przegrać aż trzema bramkami. Jednak piłkarze z Łodzi nie
oszczędzali rywali. Wykorzystali słabszy dzień bełchatowian i "wpakowali" im cztery gole.
Gospodarze potrafili odpowiedzieć jednym. Honorową bramkę zdobył niezawodny Radosław Matusiak. Jednak nawet czołowy zawodnik reprezentacji polski prowadzonej przez Leo Beenhakkera nie był w
stanie w pojedynkę poprowadzić swoich kolegów do zwycięstwa.
Zawiodła też Legia Warszawa. Mistrz Polski nie potrafił wygrać na własnym stadionie z najsłabszym zespołem Orange Ekstraklasy i zremisował 0:0. Ciężko powiedzieć w której połowie meczu z
Wisłą Płock legioniści grali gorzej. W obu, kibice zobaczyli koncert nieporadności i niedokładności w wykonaniu swoich piłkarzy.
W trzecim dzisiejszych meczu Korona pokonała na wyjeździe Cracovię Kraków 2:1.
Niedzielne mecze 2. kolejki Pucharu Ekstraklasy:
GKS Bełchatów - ŁKS Łódź 1:4 (0:2).
Bramki: Radosław Matusiak 78 - Robert Kolendowicz 30, Michał Rozkwitalski 34, Marcin Detlaf 82, Adrian Świątek 83.
Żółte kartki: Marcin Kowalczyk - Ensar Arifović, Marcin Detlaf, Dariusz Kłus.
Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa).
Widzów: 2 000.
Cracovia Kraków - Korona Kielce 1:2 (0:2)
Bramka: Sebastian Kurowski 90 - Maciej Kowalczyk 30,Grzegorz Bonin 36
Żółta kartka: Marek Szyndrowski (Korona)
Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa).
Widzów: 2 500.
Legia Warszawa - Wisła Płock 0:0
Żółta kartka: Patryk Rachwał (Wisła)
Sędzia: Bartosz Środecki (Wrocław)
Widzów: 3000.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
