Na ten mecz czekała cała piłkarska Anglia. A biletów nie było już od kilku tygodni. Ale nie ma się co dziwić. Spotkanie Manchesteru z Chelsea to wielkie wydarzenie dla kibiców piłkarskich na Wyspach. Mecz wielkich gwiazd zakończył się remisem 1:1.
Spotkanie oglądało z trybun blisko 76 tys. widzów, a z ławki rezerwowych Manchesteru polski bramkarz Tomasz Kuszczak. W pierwszej połowie przewagę mieli gospodarze
Manchester. W 29. minucie fantastycznym podaniem z połowy boiska popisał się Wayne Rooney. Piłkę przejął Luis Saha i pokonał bramkarza rywali strzałem tuż przy słupku.
Po przerwie mecz się wyrównał. Akcje błyskawicznie przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę. Chelsea zagrała zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie co przynioso oczekiwany skutek. W 69. minucie spotkania Frank Lampard dośrodkował z rzutu rożnego, a Ricardo Carvalho pięknym strzałem głową umieścił piłkę w bramce Edwina van der Sara i było 1:1.
Po 14. kolejkach ligi angielskiej liderujący w tabeli Manchester ma trzy punkty przewagi nad Chelsea.
Manchester United - Chelsea Londyn 1:1 (1:0)
Bramki: Luis Saha 29 - Ricardo Carvalho 69
Po przerwie mecz się wyrównał. Akcje błyskawicznie przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę. Chelsea zagrała zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie co przynioso oczekiwany skutek. W 69. minucie spotkania Frank Lampard dośrodkował z rzutu rożnego, a Ricardo Carvalho pięknym strzałem głową umieścił piłkę w bramce Edwina van der Sara i było 1:1.
Po 14. kolejkach ligi angielskiej liderujący w tabeli Manchester ma trzy punkty przewagi nad Chelsea.
Manchester United - Chelsea Londyn 1:1 (1:0)
Bramki: Luis Saha 29 - Ricardo Carvalho 69
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
