Nocne kluby, balangi do rana i spore ilości alkoholu - tak się bawi jeden z najlepszych rosyjskich siatkarzy. Siemion Połtawski zawsze jest otoczony wianuszkiem pięknych kobiet. Ale uwaga. Nie każda pani może wejść do tego grona. Przepustką jest wzrost - minimum 170 cm.
Kapitan drużyny, z którą jutro polska reprezentacja będzie grać o awans do strefy medalowej mistrzostw świata, sam przyznaje, że bardzo często
"korzysta" z życia. I prawie niczego sobie nie odmawia. O jego zamiłowaniu do napojów mocniejszych niż lemoniada można było przekonać się w czasie ostatnich rozgrywek Ligi
Światowej, kiedy to w pokoju hotelowym w Genui trener Zoran Gajic przyłapał zawodnika, jak pił piwo w towarzystwie pięknej blondynki.
Szkoleniowiec Rosjan tak się wściekł, że natychmiast odesłał zawodnika do domu. Banicja trwała krótko. Rada drużyny zażądała od Gajica powrotu swojego kolegi do kadry. Trener ugiął się i Połtawski wrócił do zespołu.
Kapitan rosyjskiej drużyny oprócz alkoholu ma również słabość do samochodów. Najbardziej lubi mercedesy. Dlaczego? Bo w nich najłatwiej mieści się ze swoimi 205 cm wzrostu. "Kiedyś jeździłem, ile fabryka dała, teraz stałem się ostrożniejszy" - mówi siatkarz. Teraz sportowiec szaleje tylko w nocnych klubach. Gdy się w nich pojawia, od razu otaczają go piękne kobiet.
"Ale podrywam tylko dziewczyny o wzroście powyżej 170 cm. I nie mogą one być zbyt grube" - zastrzega Połtawski. Wychodzi więc na to, że podczas mistrzostw świata sportowiec nic nie upoluje. Bo ze znalezieniem w Japonii dziewczyn wyższych niż 170 cm będzie miał poważne problemy.
Szkoleniowiec Rosjan tak się wściekł, że natychmiast odesłał zawodnika do domu. Banicja trwała krótko. Rada drużyny zażądała od Gajica powrotu swojego kolegi do kadry. Trener ugiął się i Połtawski wrócił do zespołu.
Kapitan rosyjskiej drużyny oprócz alkoholu ma również słabość do samochodów. Najbardziej lubi mercedesy. Dlaczego? Bo w nich najłatwiej mieści się ze swoimi 205 cm wzrostu. "Kiedyś jeździłem, ile fabryka dała, teraz stałem się ostrożniejszy" - mówi siatkarz. Teraz sportowiec szaleje tylko w nocnych klubach. Gdy się w nich pojawia, od razu otaczają go piękne kobiet.
"Ale podrywam tylko dziewczyny o wzroście powyżej 170 cm. I nie mogą one być zbyt grube" - zastrzega Połtawski. Wychodzi więc na to, że podczas mistrzostw świata sportowiec nic nie upoluje. Bo ze znalezieniem w Japonii dziewczyn wyższych niż 170 cm będzie miał poważne problemy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|