Fiński szkoleniowiec wraz z asystentami postanowił, że podczas najbliższych zawodów Pucharu Świata w Lillehammer wystąpią ci sami zawodnicy, którzy byli w Kuusamo. Dodatkowe powołanie
dostał Robert Mateja. "Już podczas zgrupowania przed pierwszymi zawodami skakał nieźle, dlatego zabierzemy go do Norwegii" - wyjaśnia trener naszej reprezentacji Hannu
Lepistoe.
Po czwartkowych treningach fiński szkoleniowiec wybierze czterech najlepszych zawodników. Wystartują oni w piątkowych kwalifikacjach, a potem w sobotnim konkursie. I tu pojawia się szansa dla
piątego skoczka. Bo w niedzielę zajmie miejsce najgorszego Polaka z sobotnich zawodów. W ten sposób wszyscy będą mogli walczyć o punkty Pucharu Świata.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
