Ciągnie wilka do lasu. Michael Schumacher nie może już wytrzymać bez skoków adrenaliny, zapachu spalin i palonych opon. Wraca do sportów samochodowych! Już w weekend "Schumi" wystartuje w 24-godzinnym wyścigu kartingowym.
Gokarty to może nie Formuła 1, ale większość kierowców wyścigowych bardzo je lubi. Także nasz Robert Kubica. Czują do nich sentyment, bo właśnie w takich samochodzikach zaczynali kariery.
Nie inaczej było z Schumacherem. W 1981 roku "Schumi" dostał pierwszą licencję wyścigową, właśnie na gokarty. A potem już się potoczyło. Po trzech latach był mistrzem Niemiec w kartingu. Potem juniorskie formuły i wreszcie siedem tytułów mistrza świata Formuły 1.
Po tym sezonie Schumacher zakończył sportową karierę, ale - jak widać - nie może wytrzymać bez ścigania. W rodzinnej miejscowości Karpen weźmie udział w 24-godzinnym maratonie kartingowym. Oprócz niego wystartuje 280 kierowców z osiemnastu zespołów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl