Nasi siatkarze są nie do zatrzymania! Na mistrzostwach świata w Japonii jako jedyni wygrali wszystkie mecze. W swoim ostatnim meczu w grupie biało-czerwoni zdemolowali Serbię i Czarnogórę 3:0. "Nie spodziewaliśmy się, że pójdzie nam tak łatwo" - powiedział po meczu przyjmujący naszej kadry Michał Winiarski.
Serbowie długo zapamiętają porażkę z Polską. Do meczu podchodzili w roli faworyta, a byli tylko tłem dla świetnie dysponowanych podopiecznych Raula Lozano. "Zagraliśmy dzisiaj na luzie. To nam służy, bo widać było, że gramy z dużym spokojem" - komentował na gorąco Winiarski.
Dla zawodnika włoskiego Itas Diatec Trentino pojedynek z Serbami miał szczególne znaczenie. Dlaczego? Bo wczoraj urodził mu się synek. "Zwycięstwo dedykuję właśnie jemu i swojej żonie" - mówił dumny siatkarz.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia i polscy kibice już widzą naszych siatkarzy na podium. O występ w finale biało-czerwoni powalczą z Bułgarami. Co o rywalach sądzi Winiarski? "Są w znakomitej formie. To będzie mecz nerwów i wielkiej walki" - przewiduje siatkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|