Skoczkowie narciarscy mają dość. Kilka dni przygotowań, wiele godzin oczekiwania i co? Nic. Wszystko poszło na marne. W ubiegłym tygodniu odwołano konkurs Pucharu Świata. Sportowcy przegrali z pogodą. Ale jest pomysł, jak poradzić sobie z kapryśną aurą. "Zbudujmy dachy" - mówią trenerzy.
W Kuusamo plany skoczkom pokrzyżował wiatr. "Tam co roku jest ten sam problem" - mówi trener reprezentacji Norwegii Mika Kojonkoski. Ale szkoleniowiec
ma gotową receptę, jak sobie z tym poradzić. "Trzeba zamontować nad rozbiegiem dach" - twierdzi Fin.
Według niego, dzięki temu ryzyko odwołania zawodów zmniejszy się prawie do zera. "I wszyscy będą szczęśliwi. Zawodnicy, bo będ skakać. A kibice, bo będą mogli emocjonować się ich rywalizacją" - zakończył trener Norwegów.
Według niego, dzięki temu ryzyko odwołania zawodów zmniejszy się prawie do zera. "I wszyscy będą szczęśliwi. Zawodnicy, bo będ skakać. A kibice, bo będą mogli emocjonować się ich rywalizacją" - zakończył trener Norwegów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
