Tego można było się spodziewać. Faworytami do złotego medalu są siatkarze z Brazylii. Tak przynajmniej uważają bukmacherzy. Za każdą postawioną złotówkę można dostać niecałe dwa złote. Mało? No mało, ale zarobek pewniejszy, niż jakby postawić na Serbię.
Polacy są na drugim miejscu. Jeżeli postawimy złotówkę, wierząc w Mariusza Wlazłego i spółkę, a nasi zdobędą złoto, wówczas bukmacherzy wynagrodzą nasze marzenia czterokrotnie.
Naszym siatkarzom idzie coraz lepiej, widzą to nie tylko kibice, ale i bukmacherzy. Jeszcze przed meczem z Rosją, mistrzostwo zdobyte przez Polaków wyceniali na 10:1. Lepiej więc jak najszybciej iść do kolektur. Bo jeżeli jutro wygramy z Bułgarią, to współczynnik na Polaków jeszcze zmaleje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl