136 metrów. Na taką odległość poszybował Adam Małysz w kwalifikacjach do konkursu w Lillehammer. Ale to było za mało, żeby wygrać. Bo aż 140 metrów uzyskał 16-latek z Austrii Gregor Schlierenzauer. Kwalifikacje odbyły się z czterogodzinnym opóźnieniem.
Podobnie jak w konkursie w Kuusamo, znowu nawaliła pogoda. Znowu było ciepło, śnieg stopniał, potem trochę powiało. Skakać się nie dało. Warunki były akurat takie, żeby pospacerować po górach. No ale ostatecznie udało się przeprowadzić kwalifikacje.
A w nich okazało się, że czterech Polaków wystartuje w sobotnim konkursie. Oprócz Małysza awansowali Kamil Stoch (124,5 m), Robert Mateja (114 m) i Stefan Hula (115 m). Hula nie musiał skakać, bo i tak miał zapewnione miejsce w zawodach. Wszystko dzięki dwunastej pozycji w klasyfikacji generalnej.
Zawody w Lillehammer odbędą się o godzinie 16.00. Na piętnastą zaplanowano serię próbną. Ale jeszcze może się okazać, że pogoda spłata figla i wtedy wszystkie plany wezmą w łeb.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl