Dziennik Gazeta Prawana logo

Legendarny włoski siatkarz: Polacy zaskoczyli

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrea Zorzi zna się na siatkówce jak mało kto. Grał zawodowo przez prawie 20 lat. Teraz jest komentatorem telewizyjnym. Jest zaskoczony tym, że nasi siatkarze tak daleko zaszli. Ale wie skąd to się bierze. "Gracie tak dobrze, bo w drużynie jest zaufanie" - ocenia w wywiadzie dla DZIENNIKA Andrea Zorzi.
Spodziewał się pan, że Polacy znajdą się w czwórce najlepszych drużyn świata?
Powiem szczerze, że nie. Myślałem, że będziecie grali o miejsca 5-8, stawiałem na Rosję oraz Serbię i Czarnogórę. W tym turnieju nie widziałem waszej drużyny ani razu, bo japońska telewizja pokazuje tylko mecze swojej reprezentacji, a ja komentowałem spotkania Włochów. Sporo o was słyszałem od ekspertów. Wszyscy są zdziwieni tym, jak dobrze gracie. Świetny turniej rozgrywa podobno Świderski, a Wlazłego znają już wszyscy.

Sporo pan jednak wie o polskiej drużynie.
Siatkówka jest moja pasję, więc wiem, co dzieje się w mundialu. A dzieją się rzeczy naprawdę ciekawe. Do tej pory Polacy zawsze byli dla mnie drużyną, która ma wysokie umiejętności, ale w kluczowych momentach traci punkty. Sama je oddaje, gubi się. Psychika była waszym wrogiem, nie radziliście sobie ze stresem. Teraz wychodzicie na boisko, by zgnieść rywala. Okazało się, że macie mentalność zwycięzców.

Myśli pan, że to wszystko jest efektem pracy Raula Lozano? Znacie się, bo pracował z nim pan kiedyś w Lube Banca Macerata.
Pod jego wodzą rozegrałem ostatni sezon w karierze. To fachowiec najwyższej klasy. Jest ważny dla waszej kadry ale nie sądzę, by był jej najważniejszą postacią. Na mnie największe wrażenie robi atmosfera w waszej drużynie, o której wszyscy mówią. Cieszę się, że to Polska znalazła się wśród czterech najlepszych drużyn świata. Macie niesamowitych kibiców, zasłużyli na to.

Jakim człowiekiem jest Lozano?
Takim, który kocha swoją pracę i z pasją jej się oddaje. Potrafi tym zarazić innych. Denerwuje się rzadko, choć czasem mu się to zdarza w końcu pochodzi z Ameryki Południowej. Wie, jak zachować dystans z zawodnikami, nie będąc równocześnie ich wrogiem. Daje zespołowi całego siebie, ale wprowadza bardzo surowe zasady. Wiem, że na początku miał kłopoty z dyscypliną siatkarzy i, że trzech usunął z reprezentacji za alkohol.

W Japonii jednak stawiał siatkarzom po piwie.
To bardzo wymowny gest. Skoro wprowadził szczegółowe kontrole swoich zawodników, by ci nie pili nawet łyka bez jego wiedzy, a teraz sam ich zaprasza do stołu, pokazuje, że im ufa.

Jednak raczej nie jest typem ich przyjaciela.
Bo nie może. Ja grałem w siatkówkę wiele lat i żaden dobry trener nie był moim serdecznym kolegą. Sukcesy odnoszą tylko trenerzy surowi. Ostrzy, ale sprawiedliwi. Gdy jest układ trener zawodnik, dokładnie wiesz na co możesz sobie pozwolić.

Dlatego Polacy jak burza przeszli obie fazy grupowe mistrzostw świata?
Przeszli dlatego, bo grali naprawdę bardzo dobrze. Lozano ich do tego przygotował mentalnie i fizycznie. Jest szkoleniowcem, który znakomicie potrafi przygotować zespół do najważniejszych imprez. Teraz potwierdził to po raz kolejny.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj