Ostatnio Żurawski grał słabiutko. Nie strzelał bramek, często gubił piłkę. Dlatego trener Celtiku stracił cierpliwość i posadził polskiego napastnika na ławce rezerwowych. To podziałało. W meczu z Aberdeen Żurawski wszedł na boisko w 67. minucie i już po pięciu minutach mógł się cieszyć z gola. "Żuraw" dostał podanie z lewej strony od Lee Naylora i z pięciu metrów huknął w bramkę. Zwycięstwo uratował bramkarz Celtiku Artur Boruc, który w końcówce spotkania kapitalnie obronił strzał głową Chrisa Clarka.
Celtic wprowadzi w tabeli ligi szkockiej i ma 16 pkt. przewagi nad swoim odwiecznym rywalem - Glasgow Rangers.
Także bramka Euzebiusza Smolarka była decydująca. Jego Borussia strasznie się męczyła w Dortmundzie z VfL Wolfsburg. Cały czas był remis. Gol padł w ostatniej minucie spotkania. "Ebi" dostał podanie od Brazylijczyka Linde i z siedmiu metrów pokonał bramkarza "Wilków". Mimo zwycięstwa, po meczu trener Borussi, Bert van Marwijk powiedział, że po sezonie złoży dymisję.
O tym na pewno nie myśli trener Southampton, Harry Redknapp. Jego drużyna gra dobrze. W meczu wyjazdowym z Hull dwa gole zdobył Grzegorz Rasiak, a "Święci" wygrali 4:2. Polak strzelił obie bramki prawą nogą po dokładnych dośrodkowaniach. Dzięki temu "Święci" zajmują piątą pozycję w tabeli drugiej ligi angielskiej.
Bramkę zdobył także Andrzej Niedzielan. Piłkarz NEC Nijmegen wpisał się na listę strzelców w wygranym 2:0 meczu z ADO Den Haag. Dzięki zwycięstwu drużyna Polaka awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli pierwszej ligi holenderskiej. Było to dopiero drugie trafienie Niedzielana w tym sezonie.
Dla "Żurawia" i "Ebiego" były to piąte trafienia w tym sezonie. Rasiak strzelił już 13 goli.