"Jestem wicemistrzem świata i jestem bardzo szczęśliwy. To wielki i historyczny dzień dla całej Polski" - tak Sebastian Świderski podsumował występ naszej kadry w siatkarskich mistrzostwach świata. Zdaniem przyjmującego włoskiej Perugii, porażka w finale nie przesłoni radości ze srebrnego medalu.
"Na taki sukces polska siatkówka czekała aż 32 lata" - powiedział po finale szczęśliwy Świderski. I nie załamywał rąk, że Brazylijczyków nie udało się pokonać. "Mogliśmy sprawić kolejną niespodziankę, ale się nie udało. Zagraliśmy słabiej, ale wiadomo, w tym meczu faworytem nie byliśmy" - dodał.
Jeden z najlepszych polskich siatkarzy jest dumny z sukcesu kadry. "Patrzę na ten medal i nie mogę uwierzyć. To najwspanialszy dzień w mojej karierze. Nasz awans do wielkiego finału jest sukcesem całej Polski, całego siatkarskiego świata. Widać, że praca, którą wykonaliśmy, nie poszła na marne" - zakończył Świderski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|