Polscy siatkarze zdobyli srebrny medal mistrzostw świata. Jest to największy sukces naszej siatkówki od złotego medalu olimpijskiego, zdobytego w Montrealu w 1976 roku. "Dla nas jesteście mistrzami" - piszą gazety. Dzisiejsza prasa rozpływa się w zachwytach nad naszą drużyną i podkreśla, że Brazylii nie dało się pokonać.
Oto tytuły z dzisiejszej prasy:
Przegląd Sportowy: "Srebrna trzynastka"
Polscy siatkarze wicemistrzami świata po porażce z Brazylią 0:3. Srebrne medale zdobyli w trzynastu, bo z Arkadiuszem Gołasiem w sercach. Na dekorację wyszli w koszulkach z numerem 16 i Jego nazwiskiem. Paweł Zagumny został najlepszym rozgrywającym mundialu.
Rzeczpospolita: "Jesteśmy dumni z dwunastu wojowników Lozano"
Finał zachwycił tylko brazylijską część publiczności. Pokonać Gibę, Dantego, Ricardo i pozostałych było zadaniem zbyt trudnym dla podopiecznych Raula Lozano. Prawdę mówiąc, byłoby za trudne dla każdej innej drużyny, która przyjechała na turniej do Japonii. Sukces Polaków jest jednak bezsporny: dziesięć zwycięstw, jedna porażka, srebro na piersiach i poczucie siły, jakie daje medal, który można zdobyć tylko raz na cztery lata. Gdy podeszli do podium, zrzucili białe kurtki od dresów, by odebrać medale w 12 koszulkach z nr. 16 i nazwiskiem Gołaś na plecach. Na cześć tragicznie zmarłego kolegi. Potem eksplodowała radość.
Życie Warszawy: "Srebrne orły Lozano"
Jedenaście meczów, dziesięć zwycięstw, tylko sześć straconych setów. Zagumny najlepszym rozgrywającym mistrzostw świata. Wlazły nominowany do nagrody MVP. Tylko Brazylii nie dało się ugryźć. W finale canarinhos pokazali siatkówkę z innej planety.
Dziennik: "Srebro dla Polaków"
Nasi siatkarze po porażce z Brazylią w finale z boiska schodzili z opuszczonymi głowami. Dopiero na podium, na które weszli z nazwiskiem i numerem tragicznie zmarłego Arkadiusza Gołasia, zaczęli rozumieć, jak wiele osiągnęli.
Trybuna: "Srebro jak złoto"
Polscy siatkarze prawie otarli się o złoty medal mistrzostw świata. W finale w Tokio ulegli 0:3 (12:25, 22:25, 17:25) broniącej tytułu Brazylii. Wczoraj w hali Yayogi zostali zdeklasowani przez znakomitych rywali, a jak to się stało, widzieliśmy wszyscy. Nie zmnienia to jednak faktu, iż reprezentacja prowadzona przez trenera Raula Lozano – będąc najlepszą wśród europejskich zespołów – odniosła historyczny sukces.
Gazeta Wyborcza: "Mamy srebro"
Półżywi, ochrypli, ale szczęśliwi. Polscy siatkarze w walce o złoto ulegli nieziemskiej Brazylii 0:3. "Szanse, by wygrać z Brazylią? Zero. Zero absolutne. Nie będę opowiadał banialuk o słabszym dniu albo pechu. W finale nie miewa się słabszych dni" - mówi były włoski siatkarz, Andrea Zorzi.
SuperExpress: "Dla nas jesteście mistrzami"
Biało-czerwoni nie dali rady Brazylijczykom, którzy wznieśli się na absolutne wyżyny. Po mistrzostwach świata wiemy jednak jedno: ten fantastyczny poziom dostępny na razie jedynie genialnym canarinhos, jest już blisko, coraz bliżej, niemal na wyciągnięcie ręki. Teraz cieszymy się srebrem, a za dwa lata w Pekinie będzie złoto!
Przegląd Sportowy: "Srebrna trzynastka"
Polscy siatkarze wicemistrzami świata po porażce z Brazylią 0:3. Srebrne medale zdobyli w trzynastu, bo z Arkadiuszem Gołasiem w sercach. Na dekorację wyszli w koszulkach z numerem 16 i Jego nazwiskiem. Paweł Zagumny został najlepszym rozgrywającym mundialu.
Rzeczpospolita: "Jesteśmy dumni z dwunastu wojowników Lozano"
Finał zachwycił tylko brazylijską część publiczności. Pokonać Gibę, Dantego, Ricardo i pozostałych było zadaniem zbyt trudnym dla podopiecznych Raula Lozano. Prawdę mówiąc, byłoby za trudne dla każdej innej drużyny, która przyjechała na turniej do Japonii. Sukces Polaków jest jednak bezsporny: dziesięć zwycięstw, jedna porażka, srebro na piersiach i poczucie siły, jakie daje medal, który można zdobyć tylko raz na cztery lata. Gdy podeszli do podium, zrzucili białe kurtki od dresów, by odebrać medale w 12 koszulkach z nr. 16 i nazwiskiem Gołaś na plecach. Na cześć tragicznie zmarłego kolegi. Potem eksplodowała radość.
Życie Warszawy: "Srebrne orły Lozano"
Jedenaście meczów, dziesięć zwycięstw, tylko sześć straconych setów. Zagumny najlepszym rozgrywającym mistrzostw świata. Wlazły nominowany do nagrody MVP. Tylko Brazylii nie dało się ugryźć. W finale canarinhos pokazali siatkówkę z innej planety.
Dziennik: "Srebro dla Polaków"
Nasi siatkarze po porażce z Brazylią w finale z boiska schodzili z opuszczonymi głowami. Dopiero na podium, na które weszli z nazwiskiem i numerem tragicznie zmarłego Arkadiusza Gołasia, zaczęli rozumieć, jak wiele osiągnęli.
Trybuna: "Srebro jak złoto"
Polscy siatkarze prawie otarli się o złoty medal mistrzostw świata. W finale w Tokio ulegli 0:3 (12:25, 22:25, 17:25) broniącej tytułu Brazylii. Wczoraj w hali Yayogi zostali zdeklasowani przez znakomitych rywali, a jak to się stało, widzieliśmy wszyscy. Nie zmnienia to jednak faktu, iż reprezentacja prowadzona przez trenera Raula Lozano – będąc najlepszą wśród europejskich zespołów – odniosła historyczny sukces.
Gazeta Wyborcza: "Mamy srebro"
Półżywi, ochrypli, ale szczęśliwi. Polscy siatkarze w walce o złoto ulegli nieziemskiej Brazylii 0:3. "Szanse, by wygrać z Brazylią? Zero. Zero absolutne. Nie będę opowiadał banialuk o słabszym dniu albo pechu. W finale nie miewa się słabszych dni" - mówi były włoski siatkarz, Andrea Zorzi.
SuperExpress: "Dla nas jesteście mistrzami"
Biało-czerwoni nie dali rady Brazylijczykom, którzy wznieśli się na absolutne wyżyny. Po mistrzostwach świata wiemy jednak jedno: ten fantastyczny poziom dostępny na razie jedynie genialnym canarinhos, jest już blisko, coraz bliżej, niemal na wyciągnięcie ręki. Teraz cieszymy się srebrem, a za dwa lata w Pekinie będzie złoto!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|