On nadal się myli. Kibice pamiętają jego wpadkę podczas mundialu, kiedy pokazał trzy żółte kartki Josipowi Simuniciowi. Po tej kompromitacji Graham Poll zapowiedział, że już więcej nie będzie sędziował piłkarskich meczów. Niestety, obietnicy nie dotrzymał, a co gorsze dalej popełnia fatalne błędy.
W ostatniej kolejce ligi angielskiej Poll uznał nieprawidłowo zdobytego gola i podyktował dwa niesłuszne rzuty karne. Dzięki temu Arsenal Londyn w meczu derbowym
pokonał lokalnego rywala - Tottenham 3:0.
Kibice "Kogutów" aż łapali się za głowy, gdy widzieli co wyprawia arbiter. "To człowiek pomyłka. On to robi specjalnie albo jest ślepy" - pisali na internetowych forach rozżaleni fani.
Sędziego oszczędził natomiast trener Tottenhamu. "Może bym się i czepiał sędziego, gdybyśmy zagrali lepiej. Jego decyzje nam nie pomogły, to prawda. Ale moi piłkarze kompletnie zawiedli, więc uważam, że sami jesteśmy winni przegranej" - stwierdził po meczu Martin Jol.
Kibice "Kogutów" aż łapali się za głowy, gdy widzieli co wyprawia arbiter. "To człowiek pomyłka. On to robi specjalnie albo jest ślepy" - pisali na internetowych forach rozżaleni fani.
Sędziego oszczędził natomiast trener Tottenhamu. "Może bym się i czepiał sędziego, gdybyśmy zagrali lepiej. Jego decyzje nam nie pomogły, to prawda. Ale moi piłkarze kompletnie zawiedli, więc uważam, że sami jesteśmy winni przegranej" - stwierdził po meczu Martin Jol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|