Na biednego nie trafił. Al-Maktoum zajmuje się rodzinnym interesem. Nie jest to hodowla owiec, ale obracanie miliardami funtów. Właśnie Dubai International Capital ma być właścicielem Liverpoolu. Jak dotąd grupa DIC wykupiła już salony figur woskowych Madame Tussuad, sieć hoteli Travelodge i 1/3 akcji diabelskiego młyna w Londynie, czyli Londyńskiego Oka.
Na zachętę David Moores obniżył cenę swoich 51% akcji. Zamiast 620 milionów funtów, zadowoli się raptem 450 milionami.
Jeżeli transakcja dojdzie do skutku, Liverpool stanie się siódmym klubem angielskiej Premier League, który będzie miał zagranicznego właściciela. W Chelsea rządzi Rosjanin Roman Abramowicz, w Manchesterze United Amerykanin Malcolm Glazer, w Aston Villi jego krajan Randolph Lerner, w Fulham Egipcjanin Mohammed al-Fayed, w Portsmouth Francuz Alexandre Gaydamak, zaś w West Ham United islandzkie konsorcjum.