Tysiące kibiców, biało-czerwone flagi, szaliki z napisem Polska i jeden wielki krzyk radości. Tak fani siatkówki przywitali naszych wicemistrzów świata na placu Zamkowym w Warszawie. Odbyła się tam oficjalna feta z okazji wczorajszego powrotu zawodników z Japonii.
"We Are the Champions" - ta melodia dominowała dziś w centrum Warszawy. Polscy siatkarze co prawda nie zostali mistrzami, ale nikogo to nie obchodzi.
Dla kibiców i tak są najlepsi!
Fani zbierali się na placu Zamkowym już od wczesnych godzin popołudniowych. Każdy chciał zająć miejsce jak najbliżej sceny, na którą o 17.30 weszli reprezentanci Polski. Przy dźwięku fanfar i głośnych okrzyków kibiców.
Brakowało Sebastiana Świderskiego, który już poleciał do swojego klubu RPA Perugia. Wczoraj do Polski nie doleciał Michał Winiarski, który z Monachium udał się od razu do Włoch. Do żony i nowo narodzonego syna, Oliwiera.
Fani zbierali się na placu Zamkowym już od wczesnych godzin popołudniowych. Każdy chciał zająć miejsce jak najbliżej sceny, na którą o 17.30 weszli reprezentanci Polski. Przy dźwięku fanfar i głośnych okrzyków kibiców.
Brakowało Sebastiana Świderskiego, który już poleciał do swojego klubu RPA Perugia. Wczoraj do Polski nie doleciał Michał Winiarski, który z Monachium udał się od razu do Włoch. Do żony i nowo narodzonego syna, Oliwiera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|