Michael Schumacher był gwiazdą wyścigów Formuły 1. I przez wiele lat najlepiej opłacanym kierowcą. Razem z kontraktami reklamowymi zarabiał ponad milion dolarów tygodniowo. Teraz najbogatszy będzie jego następca w teamie Ferrari Fin Kimi Raikkonen. On też ma dostawać około miliona dolarów na tydzień.
To da mu około 51 milionów dolarów rocznie. Ale Raikkonen może też liczyć na podwyżkę. Po każdym tytule mistrzowskim jego pobory będą podnoszone. Ferrari na pewno nie poskąpi
grosza.
Raikkonen ma więc o co walczyć. Ciężko będzie mu jednak zgromadzić tak wielki majątek jak Niemiec. Schumacher przez piętnaście lat kariery w Formule 1 zebrał niebagatelną sumę 800
milionów dolarów. A teraz jako asystent szefa teamu Ferrari będzie dostawał po 10 milionów rocznie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|