Polska zagra ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi na pięknym stadionie narodowym w Abu Dabi. Może na nim zasiąść ponad 70 tysięcy kibiców. Ale takich tłumów nie będzie. Organizatorzy twierdzą, że na mecz pofatyguje się raptem dwa, może trzy tysiące kibiców. Spotkanie odbędzie się o 15.00 polskiego czasu.
Sympatycy reprezentacji Emiratów są bardzo kapryśni i nie lubią chodzić na takie mecze. Bo to ani ranga spotkania, ani rywal (Polska) też jakiś nijaki.
A Polacy się tym nie przejmują i trenują przed środowym meczem. We wtorek mieli jeden trening, nieszczególnie ciężki. Piłkarze mieli rozruch, trochę pobiegali i ćwiczyli stałe elementy gry.
Wiadomo, że nie zagra Grzegorz Bronowicki. Obrońca Legii jest kontuzjowany, więc jego wyjazd z kadrą ograniczy się do miłego urlopu. Tak więc do dyspozycji trener Leo Beenhakker będzie miał dwudziestu piłkarzy. Ale trzech kolejnych także nie zagra. Jeszcze tylko nie wiadomo, którzy. Nic im nie jest, ale przepisy mówią, że w meczach towarzyskich można przeprowadzić maksymalnie sześć zmian.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|