Coś podobnego jeszcze nigdy się nie zdarzyło. W niemieckiej mieścinie Emsdetten koło Munsteru, trwał mecz pomiędzy drużynami juniorskimi. Młodzi piłkarze kopali piłkę w najlepsze, aż raz poleciała w kierunku pobliskich torów kolejowych. Traf chciał, że akurat przejeżdżał pociąg. Piłka trafiła w hamulec i... zatrzymała rozpędzony pociąg.
Piłka poleciała idealnie. Trafiła dokładnie w urządzenie hamujące umieszczone pomiędzy lokomotywą i pierwszym wagonem. "W mechanizmie od razu spadło ciśnienie, włączyły się hamulce awaryjne i pociąg stanął" - powiedział rzecznik prasowy policji w Munsterze.
Na szczęście piłce nic się nie stało. Chłopcy zaraz ją przynieśli i dokończyli mecz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl