Szybkie samochody, wspaniali kierowcy i ich brawurowa jazda, plus duża dawka adrenaliny - to były atrakcje 44. Rajdu Barbórka. Dodatkowo kibice w Warszawie zobaczyli w akcji siatkarskich
wicemistrzów świata. Piotr Gacek i Paweł Zagumny byli gośćmi specjalnymi imprezy.
Obaj wcielili się w rolę pilotów. I przekonali się, że na rajdowej trasie jest dużo niebezpieczniej niż na parkiecie. Na długo dzisiejszą przejażdżkę zapamięta Zagumny. Rozgrywający
reprezentacji, znany z opanowania i żelaznych nerwów, niespodziewanie miał okazję wykazać się zimną krwią. Michał Bębenek, z którym jechał na prawym fotelu, nie zmieścił się w
zakręcie i dość mocno uderzył w latarnię prawym tylnym błotnikiem. Ale załoga dotarła do mety, wlokąc za sobą urwany zderzak. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Rajd Barbórka tradycyjnie kończy sezon ścigania się w Polsce. Prestiżową imprezę wygrał Leszek Kuzaj (Subaru Impreza), który o pół sekundy wyprzedził Sebastiana Frycza (Subaru Impreza).
Trzeci był Paweł Dytko (Mitsubishi Lancer).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
