To był tragiczny wypadek. Reprezentant Korei Południowej, Hyung-chil Kim, w ubiegłym tygodniu zginął podczas próby terenowej wszechstronnego konkursu konia wierzchowego. Teraz organizatorzy 15. Igrzysk Azjatyckich postanowili uhonorować sportowca. Zawodnik będzie miał swój pomnik.
Na zawodach w Dausze koń Koreańczyka zawadził kopytami o krawędź przeszkody. Zwierzę przewróciło się, zrzucając z siebie jeźdźca, po czym przetoczyło się po nim. 47-letni
Koreańczyk, mistrz igrzysk sprzed czterech lat z Pusan, doznał ciężkich obrażeń i zmarł tuż po przewiezieniu do miejscowego szpitala.
"Pomnik uhonoruje nie tylko tragiczny zbieg okoliczności, lecz przede wszystkim osiągnięcia tego wspaniałego sportowca" - powiedział Ahmed Al Khulaifi z komitetu
organizacyjnego igrzysk (DAGOC).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|