Dziennik Gazeta Prawana logo

Angielski piłkarz sfaulowany... przez koszykarza

12 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Fani Wayne'a Rooneya przeżyli chwile grozy. Gwiazdor Manchesteru omal nie rozwalił sobie stopy. Dlaczego? Nie przez faul rywala czy nieczyste uderzenie w piłkę, ale mecz koszykówki. Anglik poleciał do Nowego Jorku na mecz NBA, a podczas jednej z akcji wpadł na niego dwumetrowy zawodnik!

To miał być zwykły kilkudniowy wypad za Ocean. Po derbowym spotkaniu z Manchesterem City zawodnicy Manchesteru United dostali od klubu trzy dni wolnego. Rooney postanowił wyskoczyć do Stanów Zjednoczonych i obejrzeć mecz najsilniejszej koszykarskiej ligi świata.

Wybór padł na spotkanie New York Knicks z Boston Celtics. W pewnym momencie ponad dwumetrowy Paul Pierce z "Celtów" w walce o piłkę wpadł w kibiców siedzących tuż przy boisku. Niewiele brakowało, aby uszkodził angielskiemu piłkarzowi prawą stopę. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj