Ale to nie martwi szefa włoskiego zespołu. Jean Todt uważa, że rozrywkowy tryb życia Raikkonena nie będzie miał wpływu na wyniki teamu Ferrari. Francuz zaznaczył jednak, że Fin nie może
przesadzać ze swoimi wyskokami.
"Jeśli Kimi będzie zbyt często pojawiał się na okładkach brukowej prasy, to wyciągniemy wobec niego surowe konsekwencje" - zapewnia Todt. "Natomiast nikt nie będzie
robił afery, jeśli Fin będzie chciał od czasu do czasu wypić sobie trochę ze znajomymi" - wyjaśnia szef Ferrari.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
