Najpierw wdał się w szarpaninę podczas meczu z West Ham Londyn. A teraz będzie musiał zapłacić grzywnę. Jednak dla trenera Arsenalu Londyn, Arsene'a Wengera, 10 tys. funtów to żadna kara. Bo Francuz zarabia rocznie 4 miliony funtów.
W końcówce spotkania, gdy padł zwycięski gol dla rywali, Wenger zareagował z agresją na wybuch radości ówczesnego trenera West Ham - Alana Pardewa. Szkoleniowcy zaczęli się szarpać i
musiał ich rozdzielić sędzia techniczny.
Dziś angielska federacja piłkarska ukarała szkoleniowca Arsenalu. Na razie nie podjęła jeszcze decyzji co do ewentualnych sankcji wobec drugie z trenerów. Pardew może mieć większe problemy z
zapłaceniem kary, bo niedawno został zwolniony z West Ham i aktualnie jest bezrobotny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|