Sex, drugs, rock'n'roll i... koszykówka. To są największe pasje Michaela Balzary'ego, zwanego Flea, basisty rockowego zespołu Red Hot Chili Peppers. Oprócz pisania nutek na pięcioliniach, Flea pisze także swój blog na oficjalnej stronie NBA. Mimo, że nie jest to wielka literatura, to jednak blog bije rekordy popularności.
Flea interesuje tylko zespół Los Angeles Lakers. Jest wielkim fanem Kobe Bryanta. Nie interesują go żadne analizy meczowe, tylko same emocje. Pod adresem http://www.nba.com/chat_and_mailboxes/flea.html można się przekonać, że Flea raczej nie grozi literacka nagroda Nobla. Od góry do dołu tylko proste zdania na cześć Lakersów.
Teksty może nie są przykładem poprawnej składni i gramatyki, ale bije od nich energia jak podczas koncertów Red Hot Chili Peppers.
"Ekstra ekstra!
Lakersi popchnęli Spursów
Kobe dał czadu
Kocham was chłopaki!
O tak, Panie Boże
Ale ubaw"
"Lakersi pokonali Utah Jazz
Yeaaaaah
Kobe sypnął 52
Yeeeeeah
Mo' Evans dodał 17
Yeaaaaah
Jazzmani muszą zapłacić
Yeaaaaah" - oto próbki zaangażowanej twórczości Flea.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|