Jest w wybornej formie. W sesji kwalifikacyjnej do sobotniego konkursu w Engelbergu nasz najlepszy skoczek poszybował na 127. metr. Dało mu to drugie miejsce. Wynik tym bardziej godny uwagi, że Małysz wciąż odczuwa skutki upadku w Lillehammer. Ma krwiaka na barku i wielkiego siniaka.
Z Polaków w konkursie obok Małysza wystąpi tylko Marcin Bachleda, który zajął w kwalifikacjach 29. miejsce. Kamil Stoch i Stefan Hula skoczyli słabo i nie wystąpią w konkursie. Pierwszy zaliczył 103,5 metra, a drugi 109,5 metra.
Kwalifikacje wygrał dość nieoczekiwanie Słoweniec Rok Benković. Skoczył o 1,5 metra dalej od Małysza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|