Polski piłkarz może mieć kłopoty. Jego ulubiony trener Bert van Marwijk został wyrzucony z Borussii Dortmund. To zła wiadomość dla naszego zawodnika. Van Marwijk był dla niego niemal jak ojciec. To on zatrudnił Ebiego w niemieckim klubie i pomógł w rozwoju kariery. Czy jego następca będzie stawiał na Smolarka?
Ostatnio, w Borussii Dortmund, Smolarkowi idzie w kratkę. Tak samo jak drużynie. Dlatego dyrektorzy klubu podziękowali Marwijkowi za współpracę. Mieli już dość słabej gry zespołu, a winę zwalili na trenera. Jego następca nie jest jeszcze znany. Jeśli zostanie nim ktoś, komu nie spodoba się polski piłkarz, to Ebi będzie zmuszony szukać sobie nowej drużyny...
Kibice Borussii też chcą zmian. Niedawno jasno wyrazili swoje zdanie o grze zespołu. Podczas ostatniego meczu w Dortmundzie z Bayerem Leverkusen (1:2) buczeli na swoich piłkarzy i dopingowali... rywali.
Borussia w tabeli Bundesligi zajmuje 9. miejsce. W 17 meczach zdobyła 22 punkty. Apetyty fanów są dużo większe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|