Bokserzy lubią Boże Narodzenie. Można wtedy zapomnieć o ciężkich treningach i oddać się obżarstwu i bumelowaniu. Niektórzy pięściarze po świętach zastanawiają się nawet, czy nie zmienić kategorii wagowej, w której dotychczas startowali. Ale nie Damian Jonak. On święta spędzi... na treningach.
"Jestem profesjonalistą, ćwiczę niezależnie od pory roku kalendarzowego, czy liturgicznego" - zapewnia Jonak. Oznacza to, że zamiast obżerać się świątecznym karpiem, bokser będzie obijał gruszkę na siłowni.
Damian Jonak wierzy, że dzięki takiemu poświęceniu coś zdziała w zawodowym boksie. Jak dotąd stoczył 10 walk, wszystkie wygrał, z czego 8 przed czasem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|