Doigrał się. Gary Charles trafi na rok do więzienia za pogróżki po adresem barmana. Były reprezentant Anglii to niezły gagatek. Już kilka razy robił awantury po pijaku, więc teraz sąd nie był zbyt łaskawy. Były piłkarz posiedzi to może zmądrzeje.
To kolejna przygoda Charlesa z wymiarem sprawiedliwości. W 2004 roku siedział przez kilka miesięcy za jazdę na podwójnym gazie. W tym roku miał kolejną rozprawę. Poszło o pobicie kobiety na postoju taksówek. Ale byłemu piłkarzowi upiekło się. Tylko dostał wyrok w zawieszeniu.
Teraz miarka się przebrała. Grożenie barmanowi pójdzie mu w pięty. "Nadszedł czas, aby policja, tak jak wszyscy, odpoczęła od Gary'ego Charlesa. Mam nadzieję, że więzienie poukłada mu trochę w głowie" - powiedział sędzia, wydając wyrok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl