Jens Lehmann, 37-letni bramkarz Arsenalu Londyn, stoi przed trudną życiową decyzją. Nie, nie będzie zastanawiał się, czy kończyć karierę. Wręcz przeciwnie - wybierze nowy klub. Reprezentanta Niemiec kuszą między innymi FC Sevilla oraz Bayern Monachium. Bo teraz w cenie są bramkarze grubo po trzydziestce - informuje DZIENNIK.
W czym tkwi tajemnica długowieczności Lehmanna? Czy biorąc pod uwagę powrót do gry 36-letniego Fabiena Bartheza, możemy mówić o przesuniętej granicy wieku, w którym bramkarz musi przechodzić na emeryturę? Przecież w bramce lidera polskiej ekstraklasy, GKS-u Bełchatów, jesienią świetnie spisywał się 39-letni Piotr Lech.
Okazuje się, że kolejne lata przestają być zbędnym balastem, ale stają się cennym doświadczeniem. Może więc wkrótce doczekamy czasów, kiedy między słupkami będą stali... starsi panowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl