Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski piłkarz nie usłyszał gwizdka, więc wyleciał

12 października 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ma pecha. Rafał Grzelak wyleciał z boiska podczas meczu Boavisty Porto ze Spartą Braga. Polak szybko zobaczył pierwszą żółtą kartę za faul. Drugą dostał za nieprzerwanie gry po gwizdku sędziego. A gry nie przerwał, bo gwizdka nie słyszał. Sędzia pozostał niewzruszony i wywalił Grzelaka z boiska.

Kolega Rafała Grzelaka z Boavisty, Przemysław Kaźmierczak, broni swojego kolegę. "Rafał nie usłyszał gwizdka, zresztą obrońca Bragi też nie przestał grać i ciągle go niemiłosiernie kopał po kostkach" - tłumaczy Kaźmierczak.

Poświęcenie Polaka i tak przyniosło efekty. Mecz zakończył się remisem 2:2. W trakcie spotkania Grzelak raz po raz dostawał oklaski od swoich kibiców, bo grał kapitalnie. Jak schodził do szatni, kibice buczeli. Ale nie na niego, a na bezdusznego sędziego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj