Podczas, gdy polscy piłkarze będą zajadać się smażonym karpiem i barszczem z uszkami, zawodnika Liverpoolu Johna Arne Riise czeka głodówka. Wszystko przez norweskich celników, którzy zabrali bratu piłkarza wiele specjałów, kiedy próbował przewieźć je do Anglii w bagażu podręcznym.
Na lotnisku w Sandefjord w Norwegii celnicy zabrali bratu reprezentanta Norwegii przysmaki norweskiej kuchni. Funkcjonariusze nie mieli litości. I skonfiskowali młodszemu z braci Riise pasztet z renifera i "lutefisk", czyli dorsz przygotowywany w ługu. A dla Norwegów to od kilkuset lat najważniejsza potrawa świąteczna.
"Udało mi się przewieźć tylko żeberka i wędzone szynki, ale były zapakowane w walizki odprawione jako bagaż" - mówił po wylądowaniu w Liverpoolu smutny Norweg. "Celnicy powiedzieli, że muszą trzymać się przypisów" - dodał ze smutkiem.
Ale bracia Riise nie mają się co martwić. "Wszystkie artykuły skonfiskowane na lotnisku zostały przekazane schronisku dla bezdomnych" - powiedzieli celnicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|