Dziennik Gazeta Prawana logo

David Beckham nie ma czasu na świąteczne zakupy

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Słynny piłkarz Realu Madryt ma powody do złości. Dlaczego? Bo zamiast pojechać na święta do rodzinnej Anglii, musi zagrać w meczu swojego zespołu. Taki nakaz wydali mu klubowi działacze. I nieważne, że prawie wszystkim piłkarzom dali na święta kilka dni wolnego.

31-letni gwiazdor reprezentacji Anglii jest wściekły. Ale nie ma się co dziwić. Od dawna planował świąteczne zakupy razem z rodziną, a teraz musi skrócić swój urlop. Beckhama czeka mecz podczas memoriału prezesa Atletico Madryt, Jesusa Gila. Występ "Becksa" będzie dla kibiców nie lada gratką, ale jemu samemu zupełnie nie chce się grać.

Złość Beckhama jest tym większa, że na świąteczne urlopy pojechali już jego koledzy z drużyny - Roberto Carlos, Robinho, Ronaldo, Emerson i Ruud van Nistelrooy. "To niesprawiedliwe. Miałem zupełnie inne plany na ostatnie dni przed świętami. Kupiłem już nawet bilet na samolot do Anglii" - żali się piłkarz. Wygląda na to, że jego dni w Realu są już policzone...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj