Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzina rządzi dryblasami na koszykarskich parkietach

12 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ma 162 centymetry i nie boi się wkroczyć między dwumetrowych dryblasów. Karina Kamińska jest pierwszą sędziną w Polskiej Lidze Koszykówki. Zawodnicy już się do niej przyzwyczaili i czują respekt. Jak powie pani sędzia, tak trzeba robić. Nie ma przebacz.

Chociaż czasem zdarzają się niesforni koszykarze, pani sędzia umie sobie z nimi radzić. "Raz miałam spięcie z jednym takim. Kłócił się, awanturował, więc musiałam wyrzucić go z boiska. Zresztą każdy sędzia by tak postąpił" - mówi z dumą Karina Kamińska.

Według niej uganianie się za dwumetrowcami nie jest szczególnie trudne. "W ekstralidze są lepsi koszykarze, więc popełniają mniej błędów. Ale gra jest szybsza, trzeba więc szybciej oceniać, czy faul był, czy go nie było. Na szczęście po meczach komisarze mówią, że poszło mi bardzo dobrze" - cieszy się sędzina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj