2 miliony dolarów. Tyle chce uzbierać Floyd Landis. Tegoroczny zwycięzca Tour de France został zdyskwalifikowany za doping, ale z uporem maniaka twierdzi, że jest niewinny. Cały czas się procesuje, tylko nie ma już za co opłacać adwokatów. Liczy, że kibice zrobią dla niego zrzutkę.
"Organizujemy fundusz, który pomoże w opłacaniu honorariów dla adwokatów" - powiedział rzecznik prasowy kolarza, Michael Henson. Znaczy się, nie będzie to byle zrzutka na łapu capu, ale prawdziwy fundusz.
Ale to nie koniec. Floyd Landis, pierwszy zwycięzca Tour de France, który został przyłapany na stosowaniu dopingu, jest święcie przekonany o swojej niewinności. Do tego stopnia, że chce nawet powołać specjalną organizację, która będzie wspierała duchowo sportowców niewinnie podejrzanych o doping.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl