Chelsea staje się powoli piłkarską wieżą Babel. Tu się mówi po niemiecku, tam po włosku, inny jeszcze rozumie tylko po portugalsku. Wkrótce ma to się zmienić. "Czekamy, aż młodzi piłkarze podrosną i wówczas to na nich oprzemy drużynę" - przekonuje Rosjanin.
Ostatnio mówi się, że pomiędzy Abramowiczem a trenerem Jose Mourinho panują nie najlepsze stosunki. Poszło o ściągnięcie do Chelsea Andrieja Szewczenki z AC Milanu. Portugalski trener uparł się, że koniecznie musi mieć piłkarza za 30 milionów funtów, a to nie spodobało się rosyjskiemu właścicielowi klubu, bo wiedział, że Ukrainiec będzie niewypałem. I miał rację.
Bo Abramowicz nie lubi wyrzucać pieniędzy w błoto. Tak czy siak, odkąd kupił londyński klub, wydał na nowych piłkarzy ponad pół miliarda euro.