Dziennik.pl logo

Siatkarski hit dla Skry Bełchatów

12 października 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była prawdziwa siatkarska uczta. Pięknych akcji i wielkich emocji było mnóstwo. Ale nie mogło być inaczej, skoro na parkiecie spotkali się główni faworyci do zdobycia mistrzostwa Polski. W szlagierowym meczu BOT Skra Bełchatów pokonała Jastrzębski Węgiel 3:2.

Spotkanie BOT Skry z Jastrzębskim Węglem zapowiadało się bardzo atrakcyjnie z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, na parkiecie spotkały się drużyny, które w ubiegłym sezonie walczyły w finale rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki. Po drugie, w obu drużynach grają wicemistrzowie świata.

W pierwszym secie minimalnie lepszy okazał się zespół gości, który wygrał 26:24. Druga partia była równie zacięta. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowali gospodarze. Dzięki temu wygrali seta i wyrównali stan meczu.

Bełchatowianie poszli za ciosem. W trzeciej partii nie dali swoim rywalom żadnych szans. Zwyciężyli różnicą aż 10 punktów. W czwartym secie role się odwróciły. Dzięki świetnej grze reprezentantów Polski - Grzegorza Szymańskiego i Łukasza Kadziewicza - goście wygrali bez problemów.

O losach meczu zdecydował więc piąty set. Zmęczenie zawodników było ogromne. Ale grać trzeba było dalej. Lepiej trudy spotkania wytrzymali gospodarze, i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w całym meczu.

BOT Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:2 (24:26, 30:28, 25:15, 18:25, 15:10).
Skra: Dobrowolski, Wlazły, Heikkinen, Gruszka, Neroj, Stelmach, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Wnuk, Lewis
Jastrzębski Węgiel: Pliński, Murek, Szymański, Kadziewicz, Iwanow, Siezieniewski, Rusek (libero) oraz Yudin, Bednaruk, Gorzewski, Kamiński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. 100 proc. dobrych odpowiedzi tylko dla podróżników. Reszta trafi 6/10 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj