Nieprędko usiądzie za szachownicą. Indyjski szachista Umakant Sharma oszukiwał przy grze i teraz czeka go kara. Cwaniak nie przestawiał pionków, gdy rywal nie patrzył. To byłoby za proste. Sharma używał telefonu komórkowego, słuchawkę chował w turbanie i w ten sposób dowiadywał się, jak dać rywalowi mata.
Sprawa mataczenia wyjaśniła się w trakcie turnieju w Delhi. Sędziowie odkryli, że 18-latek majstruje przy turbanie. Poprosili, żeby pokazał, co tam ma, i okazało się, że to bezprzewodowa słuchawka bluetooth, przez którą ktoś podpowiadał chytremu szachiście.
Teraz Umakant Sharma będzie miał 10 lat na szlifowanie umiejętności szachowych albo na obmyślenie nowej metody szachrowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|