Polski kierowca ma już dość natarczywych dziennikarzy. Chodzą za nim krok w krok. "Nie mogę już nawet normalnie chodzić po ulicach czy robić zakupów w supermarkecie. Oni na mnie polują" - żali się nasz jedynak w Formule 1.
Fotoreporterzy cały czas ślęczą pod domem Kubicy z obiektywami wycelowanymi w drzwi wejściowe. "Nauczyłem się ich wystawiać w pole. Zawsze próbuje im się wymknąć za pomocą różnych trików, których oczywiście nie zdradzę" - mówi Kubica.
Polak nie może spokojnie chodzić po ulicach. Kiedyś było inaczej. Kierowca BMW Sauber z rozrzewnieniem wspomina czasy, kiedy nie był rozpoznawany. Niestety, teraz musi się przyzwyczaić do tego, że jako kierowca Formuły 1 już nie jest anonimowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|